Moda na weganizm – chwilowy trend czy poważniejsza tendencja?

2019-12-09

Panująca w ostatnich latach moda na weganizm wzbudza najczęściej skrajne emocje. Zwolennicy weganizmu z ogromnym zaangażowaniem wychwalają jego zalety, natomiast przeciwnicy – uważają taki sposób egzystencji i odżywiania się za niepotrzebne komplikowanie sobie życia oraz dowód na pretensjonalność. Jaka zatem jest prawda? Czy weganizm to chwilowy trend, czy może poważniejsza tendencja? Dlaczego coraz więcej osób decyduje się na rezygnację z produktów odzwierzęcych?

Można śmiało stwierdzić, że z roku na rok coraz więcej ludzi na całym świecie określa weganizm jako swój świadomie wybrany, szeroko rozumiany styl czy filozofię życia. Weganizm bowiem w znacznym stopniu zaczyna determinować ich sposób myślenia, wpływając na codzienne zachowania, nawyki, styl bycia oraz postępowania. Warto podkreślić, że ludzie decydują się na weganizm najczęściej z rozmysłem i z różnych względów: zdrowotnych, etycznych, ekologicznych, religijnych, duchowych, ekonomicznych czy społecznych. Słowo „vegan” zostało stworzone w 1944 roku przez Donalda Watsona (założyciela Towarzystwa Wegańskiego), który wykorzystał trzy pierwsze i dwie ostatnie litery ze słowa „vegetarian”. W 1951 roku brytyjskie Towarzystwo Wegańskie (Vegan Society) oficjalnie zdefiniowało weganizm jako doktrynę polegającą na niewykorzystywaniu zwierząt. Rozumując w ten sposób, weganizm nie jest więc jakimś zbiorem praktyk, lecz swoistą zasadą, z której pewne praktyki logicznie wynikają.

Czym właściwie jest weganizm

Każdy, kto zaczyna określać siebie mianem „weganina” przede wszystkim rezygnuje ze spożywania produktów zwierzęcych, czyli przechodzi na dietę wegańską. „Prawdziwi” weganie dążą jednak do wyeliminowania produktów pochodzenia zwierzęcego nie tylko z diety, ale również ze wszystkich innych aspektów życia, na ile to możliwe i praktyczne. Zaprzestają zatem jeść nie tylko mięso, ryby, drób, ale również produkty takie jak nabiał (w tym jajka, mleko, sery) oraz miód, ponieważ ich wytwarzanie wiąże się z eksploatacją zwierząt. Oprócz tego nie stosują kosmetyków i nie kupują ubrań powstałych z odzwierzęcych surowców – w ich szafach nie ma miejsca na skóry, futra, jedwab czy wełnę. Nie uczestniczą też w rozrywkach, w których zwierzęta traktuje się z okrucieństwem bądź wykorzystuje – i tutaj chodzi o polowania, rodeo, zoo, oceanarium czy cyrk. Ponadto bojkotują wszelkie produkty, które były testowane na zwierzętach. Najbardziej radykalni wegetarianie dążą również do tego, żeby nie używać żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego (takich jak: wosk pszczeli, smalec, podpuszczka, łój, serwatka, węgiel kostny, żelatyna, lanolina, karmin, kazeina, szelak i karuk), które często wchodzą w skład innych artykułów używanych przez nas na co dzień. Zawieszenie przestrzegania tych wszystkich zasad dopuszczają tylko w wyjątkowych okolicznościach, na przykład jeśli byłoby to niezbędne do przetrwania.

Jak było kiedyś, a jak jest dziś

Jeszcze około 20 lat temu uważano, że mięso to podstawa zbilansowanego odżywiania i niezbędny składnik diety każdego z nas. Wszyscy z pewnością choć raz słyszeliśmy od rodziców lub dziadków słynne sformułowanie: „Zjedz mięso, a zostaw ziemniaki!”. Nasze prababcie, babcie i mamy mocno wierzyły, że w ten sposób przyczyniają się do kształtowania naszych dobrych nawyków żywieniowych, ponieważ właśnie różnorodne produkty mięsne uznawały za najważniejszą część każdego posiłku (przede wszystkim obiadu). Tego typu mity pokutują do dziś, a wiele osób wciąż nie wyobraża sobie życia bez ulubionych, mięsnych dań. Z drugiej strony, coraz więcej i głośniej mówi się o negatywnych aspektach wytwarzania tego typu produktów, o aspektach etycznych tego procederu oraz o szkodliwym wpływie na zdrowie pokarmów odzwierzęcych. Osoby, które zdecydowały się na dietę roślinną, bardzo często podkreślają, jak pozytywny wpływ ma ona na ich codzienne samopoczucie. Szczególnie w ostatnim dziesięcioleciu możemy zaobserwować, jak zmienia się nasza świadomość konsumencka i jak w ślad za nią idzie oferta sklepów oraz restauracji. Coraz więcej cukierni, barów, lodziarni, kawiarni, oraz innych lokali gastronomicznych oferuje dania i specjały przystosowane dla tych, którzy stosują różnego rodzaju diety eliminacyjne. Oferta wegańskich produktów, potraw i napojów jest coraz szersza, dzięki czemu jarosze nie są skazani na bardzo ubogi i monotonny jadłospis. Miłośnicy diety roślinnej mogą pysznie i zdrowo jeść, korzystając z proponowanych im różnorodności kulinarnych. Doskonale wiedzą, że we wszystkich kuchniach świata znajdą dedykowane im potrawy.

Dlaczego coraz więcej osób zostaje weganami?

Wszystkie opisane powyżej zmiany zaszły bardzo gwałtownie. Jeszcze do niedawna eliminacja lub ograniczenie spożywania mięsa uznawane były za swojego rodzaju dziwactwo i zbędną fanaberię, natomiast dziś coraz więcej osób rezygnuje także z innych produktów odzwierzęcych. Co jest powodem ich decyzji?

Pierwszym argumentem, który przywołuje wielu wegan, są kwestie etyczne. Osoby żywiące szacunek i sympatię do zwierząt nie chcą przyczyniać się do ich cierpienia. Nie można zapominać, że hodowla i ubój zwierząt nieodłącznie wiążą się z ich bólem, a jakiekolwiek ich formy trudno nazwać „humanitarnymi”. Zgodnie z filozofią praw zwierząt zwierzętom, tak jak ludziom, przysługuje ochrona ich podstawowych interesów, w tym prawa do życia i prawa do wolności od cierpienia. Skoro niemożliwe jest korzystanie z produktów zwierzęcych bez naruszania tych praw, należy zrezygnować z wszelkich form wykorzystywania zwierząt.

Po drugie weganie niekiedy motywują swój wybór pobudkami ekologicznymi. Twierdzą, że dieta roślinna w znacznie mniejszym stopniu niż dieta tradycyjna niszczy środowisko oraz wyczerpuje zasoby naturalne. Organizacje takie jak PETA (People for the Ethical Treatment of Animals) wskazują natomiast, że produkcja mięsa oraz nabiału przyczynia się do globalnego ocieplenia, degradacji gleb, zmniejszania bioróżnorodności, zanieczyszczania wód, a ponadto wymaga ona większych areałów ziemi oraz większych ilości wody i energii.

Trzecim i najważniejszym aspektem weganizmu jest jego wpływ na zdrowie. Coraz częściej mówi się o tym, że spożywanie pokarmów mięsnych nie jest tak potrzebne i pozytywne dla naszego organizmu, jak można byłoby sądzić… Ponadto warto podkreślić, że wielokrotnie mięso dostępne w popularnych sklepach i marketach niestety nie cechuje się zbyt wysoką jakością. Niezależnie od tego, czy jesteśmy zagorzałymi „mięsożercami”, czy też bardziej skłaniamy się ku diecie roślinnej, unikanie wysoko przetworzonej żywności jest bardzo dobrym pomysłem! Jeśli już mamy jeść mięso, niech będą to produkty od lokalnych dostawców, a nie paczkowane wędliny z niepokojąco długim terminem przydatności do spożycia czy tłuste i naszpikowane konserwantami burgery z dyskontów. Wielu wegan zachwala swój nowy styl życia, podkreślając jego pozytywny wpływ na ich samopoczucie. Niewątpliwie jednym z czynników odpowiedzialnych za taki stan rzeczy jest ich wzmożone skupienie na tym, co ląduje na ich talerzach. Większość wegan to osoby wkładające świadomy wysiłek w to, by jeść produkty dobrej jakości i stosować zróżnicowaną, zbilansowaną dietę. Nic dziwnego, że przechodząc na wegetarianizm odczuwają znaczną poprawę zdrowia w stosunku do czasu, gdy odżywiali się „byle czym”. Istnieje też duża grupa osób, które zwyczajnie nie tolerują niektórych rodzajów mięsa, ale o tym nie wiedzą (aby przekonać się, czy ów problem dotyczy również nas, należy poddać się badaniom na nietolerancje pokarmowe). W związku z tym już w krótkim czasie po eliminacji mięsa z jadłospisu zaczynają czuć się lepiej.

Być może przeświadczenie naszych prababć i babć o ważności mięsa w diecie jest wynikiem życia w czasach, gdy kupowano je na wsiach, od zaufanych rolników. Takie mięso rzeczywiście może być bardzo pożywne i raczej nam nie zaszkodzi. Niestety, obecnie mało kto ma dostęp do tak dobrych produktów, albo są one zbyt drogie. Większość z nas zaopatruje się w wielkich sieciach spożywczych, w których coraz trudniej o wysokiej jakości mięso. Producenci nie skupiają się na walorach smakowych i zdrowotnych swoich wyrobów, kładąc nacisk na ilość wyprodukowanego towaru. Z tego powodu zwierzęta karmione są pestycydami i antybiotykami, które później znajdują się w ich mięsie. Jedząc jego znaczne ilości, nie tylko narażamy się na podniesienie poziomu złego cholesterolu, ale również na wprowadzenie do swojego ciała substancji, których nawet byśmy się tam nie spodziewali. Nie od dziś mówi się, że mięso dostępne w marketach zwiększa ryzyko zapadnięcia na nowotwory, nadciśnienie, choroby tarczycy czy nadpobudliwość psychoruchową.

Jeść mięso, czy go nie jeść, oto jest pytanie…

Czy wszystkie przytoczone w tym artykule argumenty świadczą o tym, że powinniśmy raz na zawsze przestać jeść mięso? Nie do końca. Jeśli jesteś osobą, która nie wyobraża sobie życia bez ulubionych, mięsnych dań, nie musisz z nich całkowicie rezygnować. Warto jednak pamiętać, że we wszystkim wskazany jest umiar. Zwrócenie większej uwagi na to, co znajduje się na naszym talerzu oraz zadbanie o to, by nasza dieta była jak najbardziej zbilansowana i zróżnicowana, na pewno nikomu z Was nie zaszkodzi!

A my polecamy bycie „VEGE”, bo naszym zdaniem moda na dietę roślinną to nie tylko chwilowy trend, ale zdecydowanie poważniejsza i globalna tendencja 🙂

Udostępnij
Przejdź do paska narzędzi